Rozstępy to obok cellulitu jeden z największych problemów estetycznych wśród kobiet, ale nie tylko. Z rozstępami zmagają się również mężczyźni. Rozstępy swoim wyglądem przypominają blizny, a dokładniej są to wrzecionowate pasma ścieńczałej, pomarszczonej skóry przebiegające równolegle. Te nieestetyczne zmiany tworzą się w kilku etapach. Na samym początku wyglądają jak cienkie różowe paski. W miarę upływu czasu zmieniają swoje zabarwienie na ciemniejsze. W ostatniej fazie bledną, zmniejszają się i przybierają postać nieregularnych linii.
Rozstępy pojawiają się na różnych etapach życia, jednak najczęściej u kobiet w ciąży – 90%. Ja również należę do tej licznej grupy kobiet…

Moja walka z rozstępami

Gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży od razu wiedziałam, że muszę zadbać indeksnie tylko o dziecko, ale i o siebie….Większość przyszłych mam nie martwi się o to czy wejdzie w swoje stare jeansy po porodzie.. Ja się martwiłam. Od 16 roku życia pracuje jako modelka.. To jest to co kocham i co chcę robić… W związku z tym nawet w ciąży czujnie obserwowałam moje ciało. Od samego początku, codziennie wsmarowywałam w brzuch, piersi, pośladki i uda kosmetyki Mustela. Poleciła mi je jedna z koleżanek. Producent oferuje nam kilka serii: „Jesteś w ciąży”, „Komfort”, „Właśnie urodziłaś”. Ja zdecydowałam się oczywiście na zakup pierwszej z nich.
imagesW skład serii wchodził: krem przeciw rozstępom, olejek przeciw rozstępom, serum korygujące rozstępy. Uzbrojona w taki zestaw nawet nie pomyślałam o tym, że ta przypadłość mnie dopadnie… a niestety tak się stało….
Mój brzuch po ciąży przypominał wielki pomarszczony owoc :(
A miało być zupełnie inaczej…. Chciałam po ciąży wrócić do pracy, oczywiście nie od razu, ale z takim ciałem o modelingu mogłam zapomnieć…. chyba na zawsze… Od urodzenia Jasia minęło pół roku, moje ciało w pewnym sensie wróciło do formy. Pozbyłam się nadprogramowych kilogramów, ale rozstępów niestety nie…. Podczas jednego ze spacerów z moim maleństwem spotkałam mojego dobrego znajomego z branży. Zaprosił mnie na casting do reklamy bielizny…. Usłyszałam mnóstwo komplementów, że świetnie wyglądam, że nie widać, że dopiero co urodziłam dziecko…. Możecie sobie wyobrazić co wtedy poczułam… W ubraniu wyglądam ok, ale pod… tragedia… i z taką „zawartością” mam iść na casting? :(
Nie wiedziałam co zrobić…. Postanowiłam odezwać się do jednej z moich dobrych koleżanek – Moniki, modelki na emeryturze. Monika wiedziała co czuje, w końcu jest matką dwójki dzieci i miała dla mnie radę, a raczej sposób na pokonanie rozstępów. Poleciła mi krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy … Miałam do tego produktu pewne wątpliwości… w końcu przez całą ciąże regularnie wsmarowywałam kremy… i nic… i jeszcze cena, niestety krem nie należy do najtańszych. Z drugiej strony patrząc na jej ciało i zachwyty projektantów wiedziałam, że będzie skuteczny. Nie myliłam się.

Skinception Intensive Stretch Mark Therapy

Krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy zamówiłam przez Internet, stronę podała mi Monika. Niestety nie można go kupić w żadnej drogerii czy aptece w Polsce. Postanowiłam poszukać opinii o tym specyfiku. Na zagranicznych skinception_intensive_stretch_mark_therapystronach było ich mnóstwo i o dziwo same pozytywne, dosłownie parę było neutralnych. Głównym zadaniem kremu jest zwiększenie produkcji elastyny i kolagenu – kolagen i elastyna to podstawowe białka tkanki łącznej skóry. Kolagen odpowiada za odpowiednią wilgotność skóry, elastyna nadaje skórze sprężystość i elastyczność. Skinception Intensive Stretch Mark Therapy to krem oparty na czterech składnikach aktywnych:
Pro – Coll -On – składnik odpowiedzialny za zwiększanie ilości kolagenu i wygładzenie skóry.
Darutocide – składnik odpowiedzialny za zmniejszanie długości oraz głębokości rozstępów.
Pro- Sveltyl – składnik odpowiedzialny za zwiększenie ilości kolagenu.
Regestril – składnik odpowiedzialny za poprawę kolorytu skóry oraz zmniejszający głębokość i szerokość rozstępów. W jednym z badań Regestril ograniczył widoczność rozstępów o aż 72,5%.
Producent zapewnia, że po dwóch miesiącach po rozstępach nie będzie ani śladu.

Przejdźmy do rzeczy – działa czy nie?

Kremu używałam codziennie rano i wieczorem. Jego konsystencja i zapach są bardzo przyjemne. Dodatkowo krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy szybko się wchłania nie pozostawiając nieprzyjemnego filtru na skórze. Po pierwszych dwóch tygodniach stosowania kremu moja skóra była bardziej gładka i jędrna, po miesiącu moje rozstępy na brzuchu, udach i pośladkach wyraźnie się zmniejszyły.
karbo2Oprócz nakładania kremu na problematyczne miejsca wykonywałam masaż szorstką rękawicą.
Po dwóch miesiącach (tak jak obiecywał producent) po rozstępach nie było ani śladu… Nie mogłam w to uwierzyć! Moje wielkie białe bruzdy zniknęły!!! Muszę popracować jeszcze nad jędrnością skóry, ale to już moja kwestia. Kremem tego nie osiągnę. Muszę porządnie wziąć się za ćwiczenia, ale teraz mam na czym pracować i wreszcie wróciły mi do tego chęci! Wcześniej gdy widziałam moje ciało chciało mi się płakać, teraz dzięki Skinception Intensive Stretch Mark Therapy dostałam kopa do działania! Najgorsze już za mną, teraz będzie tylko lepiej!
Polecam wszystkim krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy!