Olejowanie włosów cz. 2.

Do najbardziej znanych i polecanych olejów należą:

1. Olej kokosowy – najpopularniejszy olej stosowany do włosów, doskonale odżywia włosy suche i regeneruje zniszczone końcówki.
2. Olej rycynowy – zapobiega wypadaniu włosów i rozdwajaniu końcówek, jak również pomaga na łupież.
3. Olej ze słodkich migdałów – idealny dla matowych i przesuszonych włosów.
4. Olej jojoba – nawilża i zmiękcza słabe, zniszczone włosy, działa kojąco przy łupieżu.
5. Oliwa z oliwek – posiada silne właściwości nawilżające, dlatego doskonale nadaje się do włosów suchych.
6. Oleje indyjskie – czyli gotowe mieszanki olejów o intensywnym orientalnym zapachu.
Olei jest naprawdę mnóstwo, także te mniej znane, np.: sezamowy, z czarnuszki siewnej, konopny, lniany, rydzowy, arganowy, z wiesiołka, z ogórecznika, kukurydziany, z pestek dyni, tamanu, makadamia, awokado, łopianowy, z pachnotki itd. Niektóre oleje w temperaturze pokojowej mają stałą konsystencję, należy wówczas „roztopić je” w kąpieli wodnej. To, że na opakowaniu mamy adnotacje, że olejek służy np. do masażu czy do pielęgnacji twarzy nie oznacza, że nie możemy go używać do olejowania włosów, bowiem wyznacznikiem jest zawsze skład olejku. Olej należy szczególnie chronić przed działaniem światła słonecznego. Najbezpieczniej jest przechowywać olej w lodówce, gdzie jest chłodno i ciemno.

olejowanie-wlosow-1-102558_XL

 

Dobór konkretnego sposobu nakładania oleju to kwestia indywidualna, warto spróbować każdej metody i znaleźć tą, która będzie nam odpowiadać najbardziej.
Można po pierwsze nakładać olej (około jedną płaską łyżkę) na suche włosy, wcierając od nasady włosa po same końce. Olej można również nałożyć na skórę głowy. Olej zostawiamy na włosach przez kilka godzin lub na całą noc.
Po drugie możemy nakładać olej na wilgotne włosy.
Po trzecie możemy zrobić płukankę, czyli do miski z wodą (około 0,5-1 l ciepłej wody) dodajemy 1 łyżkę oleju i opłukujemy mieszanką włosy. Zostawiamy na kilka godzin.
Najlepiej olejować włosy 2-3 razy w tygodniu, ale można też codziennie. Należy obserwować, gdyż przeolejowanie daje skutek odwrotny do zamierzonego. U niektórych efekty pojawiają się już w pierwszych tygodniach, u innych na efekt trzeba poczekać nawet miesiąc. Niezaprzeczalnie jednak włosy po takich zabiegach staną się mocniejsze, zdrowsze, mniej podatne na uszkodzenia mechaniczne, nie będą się rozdwajać i kruszyć. Dzięki dobroczynnym składnikom olei (NKKT, witaminy, fitosterole) włosy stają się odżywione, elastyczne, sprężyste, pełne blasku, zdrowe, bardziej odporne na zniszczenia. Nie jest to poprawa chwilowa, systematyczne olejowanie włosów daje długotrwałe rezultaty.

 

Olejowanie włosów cz. 1.

Olejowanie włosów jest coraz bardziej doceniane i popularne, jest ono bowiem doskonałym rozwiązaniem dla zniszczonych, łamliwych i matowych włosów, rozdwojonych końcówek albo wypadających włosów. Olejowanie włosów w widoczny sposób wpływa na poprawę ich wyglądu, służy ich nawilżeniu, odżywieniu, poprawieniu ich sprężystości i regeneracji.

olejowanie-wlosow2-102732_LOlejowanie włosów to nie nowość – od dawien dawna praktykowane było przez Arabki i Hinduski, a oleje odwdzięczały im się pięknymi, lśniącymi, długimi włosami. Olejowanie włosów to bardzo prosta czynność, polegająca na rozprowadzaniu oleju na włosy wraz ze skórą głowy, jeśli istnieje taka potrzeba. Można też nakładać oleje jedynie na końcówki, albo od połowy włosów. Następnie wykonuje się delikatny masaż, zakłada na głowę foliowy czepek i owija głowę ręcznikiem w celu wzmocnienia działania oleju.

Zabieg olejowania włosów powinno się wykonywać na 1-3 godziny przed myciem. Kurację stosuje się 1-2 razy w tygodniu, aby nie przeolejować włosów. Wśród korzyści jakie przynosi olejowanie włosów warto wymienić: regenerację i wzmocnienie, dogłębne nawilżenie i odżywienie, nadanie miękkości i połysku, łatwiejsze rozczesywanie, zabezpieczenie przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych i przed uszkodzeniami mechanicznymi, ochronę włosów przed utratą protein. Po kilku godzinach (w zależności od naszych upodobań) zmywamy olej. W pierwszej kolejności staramy się spłukać olej ciepłą wodą, a następnie myjemy dokładnie szamponem raz lub dwa razy. Ważne jest, aby zaprzestać używania produktów z zawartością silikonów itp. – inaczej olejowanie nie przyniesie pożądanych skutków, ponieważ silikony nie dopuszczą do włosa składników zawartych w oleju. Po każdym olejowaniu należy zastosować odżywczą i nawilżającą maskę do włosów, która nie zawiera ciężkich silikonów, drażniących detergentów i mocnych konserwantów. Wskazane jest suszenie włosów bez użycia suszarki i pozostawienie włosów bez stylizacji.
Najlepiej przetestować różne oleje i wybrać ten, który służy nam najbardziej. Możemy wybierać spośród gotowych olejów kosmetycznych i „kuchennych”. Najlepsze są oleje nierafinowane i zimnotłoczone ponieważ te mają najwięcej substancji odżywczych. Powinno się unikać takich, które w składzie mają parafinę (paraffinum liquidum).

 

Częste mycie głowy, a wypadanie włosów…

jak_myc_wlosy_zeby

Jako ogólną zasadę przyjęło się, że włosy powinno się myć co drugi dzień. Wynika to z czasu, który potrzebny jest  naszemu organizmowi na wyprodukowanie sebum. To właśnie ono zapewnia skórze miękkość  oraz tworzy barierę ochronną antybakteryjną i przeciwgrzybiczną dla włosów i skóry głowy. Ważne jest także czym myjemy włosy i jak je suszymy. Do częstego mycia włosów należy używać delikatnych szamponów. Nie wysuszają one nadmiernie skóry głowy i nie otwierają łuski włosów. Ważne też jest  aby osuszać włosy delikatnie ręcznikiem, ponieważ zbyt mocne wycieranie może je uszkodzić w sposób mechaniczny. Wtedy to za wypadanie włosów nie jest odpowiedzialne osłabienie cebulek, a z uwrażliwienie włókna włosa. Nieodpowiednia pielęgnacja powoduje osłabienie mieszka włosowego, nadmierne wysuszenie skóry głowy oraz łamliwość włosów. W rezultacie zmniejsza gęstość fryzury.

file.mezczyznaWłosy  mogą wypadać od zbyt częstego mycia. Jeśli istnieje konieczność częstszego mycia włosów , należy pamiętać o tym aby skonsultować z dermatologiem rodzaj szamponu, który należy stosować. W przypadku, gdy szampon lub samo osuszanie włosów jest nieodpowiednie , ulegają one osłabieniu. Włosy należy bardzo delikatnie odsączać włosy ręcznikiem i nie suszyć zbyt gorącym powietrzem. Nie powinno się też zbyt często używać prostownicy jeśli włosy są dłuższe. A jeśli już jej używamy, należy używać produktu do stylizacji zabezpieczającego przed źródłem ciepła. Nie jest też wskazane wychodzenie z włosami wilgotnymi z domu. Zbyt niska temperatura w połączeniu z wilgocią dodatkowo osłabia cebulki włosów i skórę głowy. Jeżeli dobrze dobierzemy produkty do pielęgnacji włosów i nie zostaną one osłabione podczas suszenia i modelowania to nie powinno to spowodować nadmiernego wypadania. Dlatego tak ważny jest indywidualny dobór kosmetyków do danego rodzaju włosów i skóry głowy. Daje to gwarancję bezpiecznego ich stosowania.

mycie-włosow-w-miekkiej-wodziePonieważ kosmetyki profesjonalne są o wiele mocniejsze niż te z drogerii, więc źle dobrane, mogą czasem bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nie ma idealnej recepty na piękne i zdrowe włosy dla wszystkich. Dlatego nie bójcie się pytać swojego fryzjera o odpowiednie dla siebie kosmetyki. Wykona on profesjonalną diagnozę i udzieli wam wyczerpującej odpowiedzi na wasze pytania. Podpowie również jak dbać o włosy na co dzień i jak je układać ponieważ jest to zawsze bardzo indywidualna kwestia.

Jak oczyścić organizm z toksyn?

Święta, święta i po świętach….

Święta Bożego Narodzenia to czas spotkań z najbliższymi,czas dla rodziny, czas na przemyślenia… i niestety czas lenistwa, siedzenia w domu przy suto zastawionym wagastole..Co roku, w święta zupełnie odpuszczam sobie dietę. Przez trzy dni jem bez opamiętania. Oczywiście w tym roku tradycja została podtrzymana…. Po świętach weszłam na wagę… i co? Trzy kilogramy na plusie… a Sylwester za pasem. Sukienka, którą kupiłam na początku grudnia nie leżała, tak jak przed świętami… Szczerze mówiąc..ledwo się dopięłam… Mój brzuch był wielki i wzdęty. 🙁
Zdecydowałam się na ekspresową dietę oczyszczającą – picie dużej ilości wody i herbat ziołowych, jeść max. 1200 kalorii dziennie, ćwiczyć po pół godziny dziennie. Tak też zrobiłam. Po trzech dniach rzeczywiście widziałam różnicę. Bez problemu dopięłam się w sukienkę! Ale cóż z tego.. Na imprezie sylwestrowej nieźle sobie pofolgowałam… a że impreza trwała w sumie trzy dni… to moje poświąteczne kilogramy wróciły jak bumerang, tym razem zyskując miano posylwestrowych…
Cóż.. cierp ciało, skroś chciało.

Nowy Rok, nowe postanowienia

Pewnie większość z Was ma jakieś postanowienia noworoczne. Ja również. Nie jest to jakieś górnolotne postawienie. Chcę po prostu zacząć dbać o siebie. W końcu jesteśmy tym co jemy.
Na początek postanowiłam oczyścić organizm z toksyn… W końcu ostatnie dwa tygodnie dały mojemu organizmowi nieźle w kość… Pierogi, ciasta, serniki, makowce… a później szeroko pojęte fast foody. Tak nie może być!

3, 2, 1 Start!!!

Nasz organizm jest jak samochód, któremu regularnie musimy robić przegląd. Na lkkpoczątek zaczęłam od badań krwi. Niedobór żelaza, magnezu, podwyższone próby wątrobowe…Szczerze mówiąc, to nie spodziewałam się aż tak słabych wyników….
Musiałam jak najszybciej rozpocząć kuracje oczyszczającą. Wiele osób twierdzi, że najlepszym sposobem na oczyszczenie organizmu z toksyn jest głodówka… Ja niestety do tych osób nie należę. Przecież muszę jakoś normalnie funkcjonować. Nie wyobrażam sobie przez cały dzień nic nie jeść i jednocześnie mieć siłę chodzić do pracy, zajmować się domem…. Dlatego postawiłam na dietę warzywno-owocową.
Niestety to nie był dobry pomysł… Czułam się bardzo źle – zawroty głowy, ataki duszności, raz nawet zemdlałam… A moje wyniki? Jeszcze bardziej się pogorszyły… Zrezygnowałam z diety warzywno-owocowej i postawiłam na zdrowe, racjonalne odżywianie i suplementacje.
Z pierwszym założeniem, nie miałam problemu – 5 zdrowych, zbilansowanych posiłków dziennie, do tego ćwiczenia – 3 razy w tygodniu po 45 minut. Z kolei z suplementacją, wręcz przeciwnie… Tabletek i innych specyfików na odchudzanie jest mnóstwo, ale na oczyszczanie organizmu? Bardzo mało… Podczas wizyty u fryzjera, przeczytałam w jednej z gazet o naturalnym środku uzdrawiającym – wodzie kokosowej.

Woda kokosowa

fWoda kokosowa to nie to samo, co mleczko kokosowe… a wiele osób tak uważa. To myślenie jest bardzo błędne. Mleczko kokosowe obfituje w tłuszcz – jedna szklanka mleczka kokosowego zawiera 50 g tłuszczu! Woda kokosowa jest jego zupełnym przeciwieństwem!

Jest źródłem witaminy C oraz witamin z grupy B (B1, B2, B3, B5 i B6)
– ma właściwości antygrzybiczne, antywirusowe i antybakteryjne
– zawiera kinetynę, która opóźnia proces starzenia się skóry

– jest niskokaloryczna (100 ml napoju zawiera 19-24 kcal)
– zawiera dobry cholesterol i łatwo przyswajalne przez organizm tłuszcze
– nawadnia organizm
– jest antyalergiczna i nie zawiera laktozy
– regularne picie wody kokosowej wspomaga odchudzanie
– przyśpiesza przemianę materii

– redukuje zmarszczki
– jest bogata w proteiny, wapń, żelazo, magnez, potas i cynk
– wspomaga i wzmacnia układ immunologiczny dzięki dużej ilości kwasu laurynowego

krajach trzeciego świata stosowana jest do… transfuzji krwi, zastępując ją (skład wody kokosowej jest niezwykle podobno do składu osocza ludzkiej krwi).

Same zalety, zero wad… No może oprócz jednej – ceny. Za pół litra wody kokosowej trzeba zapłacić 9 – 10 zł. Na szczęście znalazłam wbrew pozorom tańszy odpowiednik wody kokosowej, a dokładniej wodę kokosową w kapsułkach – Cococin Freeze Dried Coconut Water. Wszystkie, cudowne właściwości zamknięte w jednej małej tabletce. Dla mnie jest to o wiele wygodniejsza forma. Mam problem z piciem wody mineralnej, a co dopiero wody kokosowej … Skoro za wiórkami kokosowymi nie przepadam, przypuszczam, że woda również by mi nie zasmakowała. Kolejna dobra wiadomość – obecnie na stronie producenta (jedyne pewne źródło) jest promocja! Tabletki można kupić za 103 zł! Ja od razu wzięłam trzy opakowania 🙂

Cococin Freeze Dried Cocount Water – dobrze wydanie pieniądze

Dzisiaj minął dokładnie miesiąc odkąd zaczęłam brać Cococin Freeze Dried cococin_freeze_dried_coconut_water-300x300Coconut Water i muszę stwierdzić, że to był strzał w dziesiątkę! Po posylwestrowych kilogramach nie ma ani śladu, a ja czuję się doskonale, lekko jak piórko. Mam dużo energii, wręcz mnie roznosi! Nie jestem już leniwa i zmęczona. Dodatkowo moje włosy i paznokcie są o wiele mocniejsze! Cera – promienna i pełna blasku! Moje problemy z wypróżnianiem i wzdęciami odeszły w zapomnienie! A i najważniejsze! Dzisiaj odebrałam wyniki badania krwi i uwaga, uwaga…. są rewelacyjne! Wręcz książkowe! A wszystko to dzięki Cococin Freeze Dried Coconut Water.

 

Mustela przeciw rozstępom

Rozstępy to obok cellulitu jeden z największych problemów estetycznych wśród kobiet, ale nie tylko. Z rozstępami zmagają się również mężczyźni. Rozstępy swoim wyglądem przypominają blizny, a dokładniej są to wrzecionowate pasma ścieńczałej, pomarszczonej skóry przebiegające równolegle. Te nieestetyczne zmiany tworzą się w kilku etapach. Na samym początku wyglądają jak cienkie różowe paski. W miarę upływu czasu zmieniają swoje zabarwienie na ciemniejsze. W ostatniej fazie bledną, zmniejszają się i przybierają postać nieregularnych linii.
Rozstępy pojawiają się na różnych etapach życia, jednak najczęściej u kobiet w ciąży – 90%. Ja również należę do tej licznej grupy kobiet…

Moja walka z rozstępami

Gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży od razu wiedziałam, że muszę zadbać indeksnie tylko o dziecko, ale i o siebie….Większość przyszłych mam nie martwi się o to czy wejdzie w swoje stare jeansy po porodzie.. Ja się martwiłam. Od 16 roku życia pracuje jako modelka.. To jest to co kocham i co chcę robić… W związku z tym nawet w ciąży czujnie obserwowałam moje ciało. Od samego początku, codziennie wsmarowywałam w brzuch, piersi, pośladki i uda kosmetyki Mustela. Poleciła mi je jedna z koleżanek. Producent oferuje nam kilka serii: „Jesteś w ciąży”, „Komfort”, „Właśnie urodziłaś”. Ja zdecydowałam się oczywiście na zakup pierwszej z nich.
imagesW skład serii wchodził: krem przeciw rozstępom, olejek przeciw rozstępom, serum korygujące rozstępy. Uzbrojona w taki zestaw nawet nie pomyślałam o tym, że ta przypadłość mnie dopadnie… a niestety tak się stało….
Mój brzuch po ciąży przypominał wielki pomarszczony owoc 🙁
A miało być zupełnie inaczej…. Chciałam po ciąży wrócić do pracy, oczywiście nie od razu, ale z takim ciałem o modelingu mogłam zapomnieć…. chyba na zawsze… Od urodzenia Jasia minęło pół roku, moje ciało w pewnym sensie wróciło do formy. Pozbyłam się nadprogramowych kilogramów, ale rozstępów niestety nie…. Podczas jednego ze spacerów z moim maleństwem spotkałam mojego dobrego znajomego z branży. Zaprosił mnie na casting do reklamy bielizny…. Usłyszałam mnóstwo komplementów, że świetnie wyglądam, że nie widać, że dopiero co urodziłam dziecko…. Możecie sobie wyobrazić co wtedy poczułam… W ubraniu wyglądam ok, ale pod… tragedia… i z taką „zawartością” mam iść na casting? 🙁
Nie wiedziałam co zrobić…. Postanowiłam odezwać się do jednej z moich dobrych koleżanek – Moniki, modelki na emeryturze. Monika wiedziała co czuje, w końcu jest matką dwójki dzieci i miała dla mnie radę, a raczej sposób na pokonanie rozstępów. Poleciła mi krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy … Miałam do tego produktu pewne wątpliwości… w końcu przez całą ciąże regularnie wsmarowywałam kremy… i nic… i jeszcze cena, niestety krem nie należy do najtańszych. Z drugiej strony patrząc na jej ciało i zachwyty projektantów wiedziałam, że będzie skuteczny. Nie myliłam się.

Skinception Intensive Stretch Mark Therapy

Krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy zamówiłam przez Internet, stronę podała mi Monika. Niestety nie można go kupić w żadnej drogerii czy aptece w Polsce. Postanowiłam poszukać opinii o tym specyfiku. Na zagranicznych skinception_intensive_stretch_mark_therapystronach było ich mnóstwo i o dziwo same pozytywne, dosłownie parę było neutralnych. Głównym zadaniem kremu jest zwiększenie produkcji elastyny i kolagenu – kolagen i elastyna to podstawowe białka tkanki łącznej skóry. Kolagen odpowiada za odpowiednią wilgotność skóry, elastyna nadaje skórze sprężystość i elastyczność. Skinception Intensive Stretch Mark Therapy to krem oparty na czterech składnikach aktywnych:
Pro – Coll -On – składnik odpowiedzialny za zwiększanie ilości kolagenu i wygładzenie skóry.
Darutocide – składnik odpowiedzialny za zmniejszanie długości oraz głębokości rozstępów.
Pro- Sveltyl – składnik odpowiedzialny za zwiększenie ilości kolagenu.
Regestril – składnik odpowiedzialny za poprawę kolorytu skóry oraz zmniejszający głębokość i szerokość rozstępów. W jednym z badań Regestril ograniczył widoczność rozstępów o aż 72,5%.
Producent zapewnia, że po dwóch miesiącach po rozstępach nie będzie ani śladu.

Przejdźmy do rzeczy – działa czy nie?

Kremu używałam codziennie rano i wieczorem. Jego konsystencja i zapach są bardzo przyjemne. Dodatkowo krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy szybko się wchłania nie pozostawiając nieprzyjemnego filtru na skórze. Po pierwszych dwóch tygodniach stosowania kremu moja skóra była bardziej gładka i jędrna, po miesiącu moje rozstępy na brzuchu, udach i pośladkach wyraźnie się zmniejszyły.
karbo2Oprócz nakładania kremu na problematyczne miejsca wykonywałam masaż szorstką rękawicą.
Po dwóch miesiącach (tak jak obiecywał producent) po rozstępach nie było ani śladu… Nie mogłam w to uwierzyć! Moje wielkie białe bruzdy zniknęły!!! Muszę popracować jeszcze nad jędrnością skóry, ale to już moja kwestia. Kremem tego nie osiągnę. Muszę porządnie wziąć się za ćwiczenia, ale teraz mam na czym pracować i wreszcie wróciły mi do tego chęci! Wcześniej gdy widziałam moje ciało chciało mi się płakać, teraz dzięki Skinception Intensive Stretch Mark Therapy dostałam kopa do działania! Najgorsze już za mną, teraz będzie tylko lepiej!
Polecam wszystkim krem Skinception Intensive Stretch Mark Therapy!

Kuracja oczyszczająca błonnikiem witalnym mojej żony –

niezdrowe_jedzenie_5Stres, pośpiech, jedzenie w biegu.. mam wrażenie, że to cechy charakterystyczne współczesnego społeczeństwa… Chociaż ja nie do końca wpisuje się w ten „kanon”.. Głównie prowadzę siedzący tryb życia…. A dokładniej jestem kierowcą autobusu. Od chwili, gdy zaczęłam prace moja sylwetka diametralnie się zmieniła… niestety. Odkąd wsiadłam za kółko przytyłam 25 kilogramów. Wiadomo… jak to jest, trzygodzinny postój, a wkoło mnóstwo barów … hamburgery, kiełbaski, kebaby.. Pracuje z samymi mężczyznami, a jak wiadomo większość z nich uwielbia takie jedzenie.
W weekendy studiuje.. Studia zobowiązują nie tylko do nauki, ale do imprez 😉 Nie chcę być odludkiem, dlatego po zajęciach bardzo chętnie chodzę ze znajomymi na piwo.. niestety po piwie mam problem z apetytem.. Zjadłabym wtedy dosłownie wszystko!!! Prawda jest taka, że każde moje wyjście ze znajomymi kończy się wizytą w McDonaldzie.

Gdy w końcu odważyłam się wybrać na zakupy

Squeeze Into Jeans

i zobaczyłam w lustrze jak wyglądam…. przeraziłam się. Kiedyś byłam szczupłą. Znalazłam w Internecie poradnik dietetyczny.

Składało się na niego sześć punktów:
1. Jedz mało, a często
2. Nie rezygnuj ze śniadań
3. Pij wodę niegazowaną
4. Ruszaj się codziennie
5. Łykaj suplementy
6. Daj sobie czas

Nie miałam żadnego problemu z wdrożeniem tych zasad… no prawie. Kłopotliwy okazał się punkt piąty. Suplement diety… Na rynku jest tyle suplementów diety, że nie wiedziałam co wybrać… a przede wszystkim co będzie skuteczne. W związku z tym, że jestem na początku drogi do szczupłej sylwetki, chciałam zacząć od oczyszczania organizmu z toksyn. Jest to bardzo istotna kwestia. W oczyszczaniu organizmu miał mi pomóc błonnik witalny. To bardzo popularny suplement diety. Ja zdecydowałam się na zakup Błonnika Primvitalnego.

Błonnik witalny – działa czy nie?

Producent zapewnia, że to naturalny suplement diety, który działa jak odkurzacz – indeksbłyskawicznie usuwa „śmierci” (toksyny, bakterie, złogi i inne zanieczyszczenia) z naszego organizmu. Tego właśnie szukałam.. albo i nie.. Jak tylko otworzyłam opakowanie zaczął się problem. Niezbyt przyjemny zapach i ta konsystencja. Musiałam się zmuszać żeby go wypić… Ohydztwo… Dodatkowo już po pierwszych dwóch porcjach strasznie bolał mnie brzuch i to tak, że musiałam wziąć dzień wolny w pracy…. :(:(
Stwierdziłam, że zrezygnuje z picia błonnika witalnego i poszukam czegoś w tabletkach – zdecydowanie bezpieczniejsza i wygodniejsza forma. Tylko, co wybrać? Po dwudniowych poszukiwaniach zdecydowałam się na zakup Cococin Freeze Dried Coconut Water – czyli wody kokosowej w tabletkach.

Cococin Freeze Dried Coconut Water – wielka moc w małej kapsułce

cococin_freeze_dried_coconut_water-300x300Jest to preparat, który spełnił wszystkie moje oczekiwania, a nawet ja przerósł!!!
W pierwszym tygodniu stosowania preparatu na mojej skórze zauważyłam wysyp małych, czerwonych krostek – to znak, że organizm zaczął się oczyszczać z toksyn. Oprócz tego moje problemy z wypróżnianiem odeszły w niepamięć – to kolejna dobra wiadomość. Wreszcie czuję się lekko i mam o wiele więcej energii niż przed rozpoczęciem kuracji. Co najważniejsze stosowanie Cococin Freeze Dried Coconut Water to czysta przyjemność – 2 tabletki dziennie popić dużą ilością wody i po kłopocie, a nie jak w przypadku błonnika witalnego picie jakiś okropnych „glutów” – bo inaczej tego nazwać nie można!!! Słyszałam, że woda kokosowa w swojej pierwotnej formie, też nie jest zbyt smaczna…Zresztą spójrzcie na opinie, które znalazłam w Interencie:


Wczoraj minęły dokładnie dwa tygodnie z Cococin Freeze Dried Coconut Water. Postanowiłam sprawdzić co z moją wagą…. Byłam bardzo podekscytowana!!! Wiedziałam, że na pewno udało mi się schudnąć, bo spodnie były luźniejsze…i nie myliłam się! Schudłam dokładnie 4 kilogramy!!! Jestem taka szczęśliwa i mam ochotę na więcej! W przypływie euforii zamówiłam dwa, kolejne opakowania Cococin Freeze Dried Coconut Water! W końcu do zrzucenia zostało jeszcze 20 kilogramów. Niektórzy uważają, że tabletki Cococin Freeze Dried Coconut Water są drogie….Do tanich z pewnością nie należą..ale są to dobrze wydane pieniądze! Pewnego rodzaju inwestycja w siebie.. Nie od dziś wiadomo, że ludzie szczuplejsi mają w życiu łatwiej! Zresztą… pomyślcie sobie ile pieniędzy dziennie wydajecie na słodkie bułki, batoniki itp.? Taka inwestycja może Wam się zwrócić, ale tylko pod postacią oponki na brzuchu:P Jestem bardzo szczęśliwa, że zmotywowałam się do walki z nadwagą! Mam nadzieję, że dzięki mnie Wam też się uda! Zresztą jak to się mówi… „w kupie siła”. 😀

Ps. Jeżeli zdecydujecie się na zakup Cococin Freeze Dried Coconut Water, to zdecydowanie polecam zakup bezpośrednio od producenta!!! Czyli tutaj.
Wtedy unikniecie wszelkich podróbek, a jest ich na rynku mnóstwo!!!

Łysienie u kobiet

Wydawałoby się, że łysienie to tylko męski problem. Niestety ta dość nieprzyjemna dolegliwość dotyczy również kobiet. Nie tak często, ale równie boleśnie. Odpowiednio szybkie zdiagnozowanie przyczyny spowoduje podjęcie decyzji co do zastosowania odpowiedniej terapii aby zapobiec całkowitej utracie włosów.

 

Naturalne przyczyny wypadania włosów

Każdy dorosły człowiek dziennie traci około 100 włosów co wiąże się z ich obumieraniem. Po pewnym jednak czasie w ich miejsce powstają nowe młode i zdrowe. Takie zjawisko nie powinno nikogo martwić. Gorzej jest kiedy zauważymy, iż tracimy większą ich ilość. Zjawisko to często występuje po zimie. Wiąże się to wtedy z brakiem odpowiedniej diety, która dostarczy odpowiednich składników do skóry głowy. Czasami przyczyną łysienia u kobiet jest zbyt mała ilość estrogenów. Nadmiar tego hormonu np. w czasie ciąży powoduje wzrost włosów, a po ciąży wypadanie nawet do 50 procent. Wskazana jest wtedy konsultacja u lekarza ginekologa lub endokrynologa. Z reguły po kilku tygodniach włosy odrastają, a wspomaganie ich odpowiednimi kosmetykami powoduje, że stają się piękne.

 

Łysienie androgenowe

U kobiet również, chociaż rzadko, występuje łysienie androgenowe. Wzmaga się w znacznym stopniu po menopauzie kiedy ilość androgenów ulega powiększeniu. Pojawiają się zakola charakterystyczne dla mężczyzn. Tego typu łysienie również może powstać z powodów genetycznych i wtedy włosy wypadają znacznie wcześniej niż w okresie menopauzy. O odpowiedniej terapii w takich przypadkach decyduje lekarz.

 

Chorobowe przyczyny łysienia

Utratę włosów powodują choroby grzybicze skóry głowy, łojotok, któremu towarzyszy łupież. Nie są obojętne również różnego rodzaju nieprofesjonalnie przeprowadzane zabiegi upiększające. Farbowanie, ondulacja, prostowanie, wszelkiego rodzaju lakiery, szampony, częste związywanie włosów w „kucyk”. Również nieprzemyślane i szybkie odchudzanie jest częstą przyczyną wypadania włosów. Diety odchudzające pozbawione są często odpowiednich mikroelementów niezbędnych do budowy włosa i jego trwałości. Długotrwałe niedobory witamin często powodują matowienie i wypadanie włosów.

Sposób mojej żony na wrastające włoski po depilacji

Jeżeli szukasz skutecznego sposobu na wrastające włoski po depilacji, to dobrze trafiłaś!

Jestem Asia i mam 27 lat. Generalnie rzecz biorąc, w przeciągu mojego życia udało mi się uniknąć problemów ze skórą. Trądzik mnie ominął, moja skóra nie przetłuszcza się, nie jest przesuszona… nigdy nie miałam nawet pokrzywki! Super, nie? Niestety nie do końca… Nic nie trwa wiecznie i na mnie w końcu przyszła pora.. Krótko mówiąc: wrastające włoski!

Wrastające włoski – moja bolączka…..

PantherMedia 8300891Walczę z nimi od jakiegoś roku, a winowajcą tej całej sytuacji jest depilator. Na początku mojej przygody z depilatorem zaobserwowałam lekkie zaczerwienienia na skórze, ale pomyślałam, że to normalne. W końcu podczas depilacji maszynką też zdarzały się małe wykwity na skórze.. Chyba w złą godzinę wypowiedziałam te słowa, bo w niedługim czasie dostałam full pakiet: czerwone, swędzące, ropiejące krostki, dokuczliwe wrastające włoski i zapalenie mieszków włosowych dodatkowo wyczuwałam malutkie guzki, czyli doszło do otorbielenia… Nie w tym nic dziwnego. W końcu podstawową przyczyną wrastania włosków jest stosowanie metod depilacji polegających na ich wyrwaniu – cukrowanie, wosk i oczywiście depilator…
Po pierwsze, postanowiłam całkowicie zrezygnować z depilatora. Już po trzech tygodniach zauważyłam znaczną poprawę. Wniosek jest prosty – dzięki „zerwaniu” z depilatorem moje włoski wzmocniły się i przebiły się przez skórę. Zrozumiałam sugestię moich włosków – depilacja tylko za pomocą maszynki. Postanowiłam ich posłuchać.. ale chyba się jednak rozmyśliły.
Nogi depilowałam co 2 – 3 dni, ale pachy codziennie. Niestety znowu doszło do podrażnienia. Błędne koło – pomyślałam… Muszę się depilować, nie mogę wyglądać jak małpa…. Mamy XXI wiek, a nie Średniowiecze….

Postanowiłam zapytać o radę fachowca,

imagesdermatologa. Niestety to nie była dobra decyzja. Po pierwsze zostałam wyśmiana, że przychodzę z takim problemem… No tak, w końcu od czego mamy Internet. Wiecie, co powiedziała mi Pani doktor? „Proszę zrezygnować z depilacji na pół roku. Włos musi się zregenerować i odrosnąć”. Pół roku, 6 miesięcy bez depilacji???? No chyba oszalała!!!!! Takie rozwiązanie nie wchodziło w grę!!!! Wytrzymałam tylko dwa tygodnie.. (akurat byłam w trakcie grypy)
I tak nie wychodziłam z domu, więc nie stanowiło to żadnego problemu…
Chociaż jak poszłam do lekarza na kontrolę, to czułam się fatalnie… młoda, za(nie)dbana dziewczyna z taką zawartością!!! Musiałam wykombinować coś innego i wykombinowałam.

A tak właściwie, to znalazłam wybawcę – płyn Ten Skin Liquid

Pierwsze co, zwróciło moją uwagę to fakt, że preparat Tend Skin Liquid jest bez alkoholu. To bardzo ważne. W końcu ma nie podrażniać. Dodatkowo jestem posiadaczką wrażliwej skóry, skłonnej do alergii i ten płyn mnie nie podrażnia! Tend Skin Liquid działa na kilku obszarach:tenn
– łagodzi podrażnienia po depilacji
– usuwa obrzęki i zaczerwienienia
– można go używać na każdą partie ciała
– organizm nie przyzwyczaja się do płynu, można go stosować przez długie lata
Tend Skin Liquid kosztuje 98 zł. Cena nie jest zbyt niska, ale w porównaniu do tego ile pieniędzy wydalibyśmy na nieskuteczne, drogeryjne preparaty … to jest pikuś.
Już po miesiącu mogłam się cieszyć gładkimi nogami, a po czerwonych krostach i ropnych guzkach nie było ani śladu! A co najważniejsze nie musiałam rezygnować z depilacji! 🙂 Tend Skin Liquid uratował moje ciało i uchronił mnie przed złym samopoczuciem!

Charakterystyka przyczyn łysienia

Często przyczyną łysienia są geny. Niektórzy mężczyźni są nosicielami tzw. genu łysienia dziedziczonego po ojcu. Nauka potwierdza, że łysienie rodzinne to 2/3 przypadków ogólnego łysienia, a więc w większości stwierdzonych przypadków.

 

Łysienie przekazywane w genach

Rozpoczyna się ono zakolami nad czołem i na szczycie głowy. Predyspozycje do takiego łysienia są dziedziczne ale nie u wszystkich męskich członków tej samej rodziny. Dlatego też mężczyźni już od młodzieńczych lat powinni się oswajać z taką możliwością i nie popadać w rozpacz lecz powoli przyzwyczajać się do „innego” wyglądu. Jeżeli stwierdzi się łysienie genetyczne należy wtedy zadbać o skórę głowy, stosowanie odpowiednich kosmetyków, przycinanie czy całkowite golenie głowy. W takim przypadku można tylko w pewnym sensie opóźnić wypadanie włosów.

 

Czynniki chorobowe

Gorszą sprawą jest jeżeli wypadają włosy, a ich przyczyną są czynniki chorobotwórcze lub mechaniczne. Na kondycję włosów wpływają różnego rodzaju infekcje z wysoką gorączką. Po przebyciu takiej infekcji włosy mogą wypadać nawet po kilku miesiącach. Ubytek włosów może również występować z powodu złej diety lub zaburzenia odżywiania (anoreksja), szybkiego odchudzania kiedy w pożywieniu brakuje witamin i minerałów odpowiedzialnych za dobry stan włosów. Życie w ciągłym stresie, osłabia organizm, który nie dostarcza odpowiednich substancji odżywczych do mieszków włosowych powodując ich osłabianie i tym samym wypadanie. Także często łysienie powoduje chemioterapia stosowana w terapii nowotworowej. W tej sytuacji włosy po pewnym czasie odrastają. Wypadanie włosów powodują różnego typu choroby grzybicze. Łysienie wtedy spotyka się na małych lub większych obszarach głowy. Choroby zakaźne, zatrucia ołowiem, uszkodzenie mechaniczne, niewłaściwy dobór kosmetyków do stylizacji, mycia głowy, wiązania w „koński ogon” nieodpowiednimi gumkami, przyjmowanie niektórych leków może być również tego przyczyną. Po dokonaniu dokładnej diagnozy w niektórych przypadkach udaje się wykluczyć łysienie a przynajmniej ograniczyć jego skutki.

Łysienie to nie tragedia

Dla wielu mężczyzn każdorazowo ujrzenie większej ilości włosów na grzebieniu powoduje nie lada stres. Piękna i gęsta czupryna wydaje się być dla nich atrybutem męskości. Każde spojrzenie w lustro, które bez litości ukazuje coraz to bardziej widoczne zakola i prześwity skóry głowy powodują niekiedy panikę.

 

Pomysły na łysienie

Nie mogąc się pogodzić i zaakceptować istniejącego stanu rzeczy zaczynają eksperymentować swoimi własnymi metodami leczenia lub stosować się do rad znajomych, którym takie czy inne leki i sposoby pomogły w odzyskaniu chociażby części fryzury. Jak to zwykle bywa zamiast pomóc sobie to w większości przypadków jeszcze bardziej szkodzą. Aby uniknąć takich sytuacji należy zwrócić się do lekarza specjalisty, który po zleceniu wykonania całego szeregu badań i ogólnego wywiadu zastosuje odpowiednie leczenie.

 

Łysienie androgenowe

Najczęściej spotykaną postacią łysienia jest tak zwane łysienie typu męskiego inaczej zwane androgenowym. Tego typu łysienie nierzadko spotyka się już w wieku 20 lat. Jak się to określa jest to łysienie rodzinne. Dotyczy do 60 procent populacji męskiej powyżej 50 roku życia. Występujący wtedy proces jest naturalny. Wiąże się to z wzmożoną działalnością męskiego hormonu płciowego pochodnego testosteronu tzw. DHT. Hormon ten powoduje osłabienie mieszków włosowych, które „produkują” włosy słabe, krótkie i cienkie. Nie mają one już takiej witalności i po jakimś czasie wypadają a na ich miejsce porasta „meszek”.

 

Naturalna utrata włosow

Nie zawsze utrata pewnej ilości włosów prowadzi do łysienia. Naturalne jest to, że dziennie wypada około 100 włosów. Na ich miejsce wyrastają nowe. Warto wiedzieć, że w przypadku mężczyzn ta liczba zazwyczaj się nie zmienia. Do łysienia dochodzi dlatego, że w ich miejsce nie rosną nowe, albo te stare się nie regenerują.

 

Nie należy więc wpadać w panikę tylko odpowiednio zdiagnozować przyczynę, zmienić nawyki żywieniowe, zmniejszyć stres i skutecznie walczyć z różnego typu chorobami. Jeżeli i to nie pomoże, to zaakceptować łysienie, bo przystojny mężczyzna to zadbany w całości i nie ma najmniejszego znaczenia czy ma bujną czuprynę czy jest łysy.